• Poznaj nas bliżej!

    Poznaj nas bliżej!

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Na pewno nie będziemy na siłę tworzyć drugiej, alternatywnej lewicy, bo to by było nierozsądne działanie - powiedział przewodniczący Unii Pracy Waldemar Witkowski. Jak dodał, we wtorek ma zaplanowane spotkanie z szefem SLD Włodzimierzem Czarzastym.


Liderzy trzech ugrupowań: SLD, Wiosny i Lewicy Razem - Włodzimierz Czarzasty, Robert Biedroń oraz Adrian Zandberg - potwierdzili w piątek zamiar budowy bloku (pod szyldem "Lewica") przed jesiennymi wyborami do Sejmu i Senatu. Czarzasty powiedział na wspólnej konferencji prasowej z Biedroniem i Zandbergiem, że te trzy ugrupowania "dogadały się", bo chcą wygrać wybory parlamentarne i wygrać z PiS. Zapowiedział, że w przyszłym tygodniu SLD, Wiosna i Lewica Razem zaproszą do współpracy wszystkie lewicowe partie polityczne, organizacje kobiece, fundacje i ruchy miejskie, które będą chciały współpracować.

Ponadto w sobotę Rada Naczelna Polskiej Partii Socjalistycznej zdecydowała, że włącza się do udziału we wspólnej koalicji z SLD, Wiosną i Lewicą Razem.

Z kolei Waldemar Witkowski potwierdził PAP, że we wtorek spotyka się z Czarzastym, aby rozmawiać o współpracy w wyborach. "Dopiero po tym spotkaniu podejmiemy decyzję w sprawie formuły startu" - zaznaczył lider Unii Pracy.

"Jesteśmy za tym, aby była jedna lista, ale bardzo partnerska, bez dominanty żadnej z partii, bo tak powinno być na lewicy: równość, wolność i tolerancja. Na pewno nie będziemy na siłę tworzyć drugiej, alternatywnej lewicy, bo to by było nierozsądne działanie" - dodał.

Jak podkreślił, dla Unii Pracy wartości lewicowe są ważniejsze niż personalne spory.

W niedzielę kontynuowane będzie spotkanie środowisk lewicowych, m.in. Socjaldemokracji Polskiej, która razem z Sojuszem Lewicy Demokratycznej startowała w ubiegłorocznych wyborach samorządowych jako komitet wyborczy SLD-Lewica Razem, a także m.in. Polskiej Lewicy, Twojego Ruchu oraz partii Wolność i Równość.

Jak podkreśla Witkowski, w niedzielnym spotkaniu nie weźmie udział Unia Pracy, choć wcześniej przedstawiciele tej partii spotykali się w tym gronie i rozmawiali o formule startu w wyborach.

Szef SdPL Wojciech Filemonowicz mówił, że jest mało prawdopodobne, aby środowiska lewicowe poszły razem z SLD, Wiosną i Lewicą Razem. Jego zdaniem, "nie ma na pewno zgody na hegemonię jakiejkolwiek partii", bo - jak zaznaczył - "sytuacja jest taka, że nie ma równych i równiejszych". "I nie będzie absolutnie zgody kogokolwiek na to, żeby którakolwiek z partii w takim porozumieniu lewicowym pełnym, jeśli do niego miałoby dojść - aczkolwiek obstawiałbym na dzisiaj, że nie dojdzie - żeby pełniła rolę hegemona, żeby górowała nad innymi" - zaznaczył.

Źródło: wnp.pl