• Poznaj nas bliżej!

    Poznaj nas bliżej!

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Po odzyskaniu niepodległości w Polsce wartość pieniądza spadała, ceny rosły i ludziom, którzy żywili się nie ze spichlerzy, lecz z zarobionych pieniędzy, nie starczało niekiedy nawet na zakup chleba. Rząd w Warszawie zrozumiał ten stan i 31 grudnia 1919 roku wypłacił po raz pierwszy wszystkim pracownikom państwowym tak zwaną trzynastą pensję na terenach byłych zaborów rosyjskiego i austriackiego, tylko Ministerstwo byłej „Dzielnicy” Pruskiej wypłacenia jej odmówiło.

Wysyłani do Zamku w Poznaniu przedstawiciele grup związkowych uzyskali od urzędników Ministerstwa, że sprawa jest w toku, tylko trudności bankowe zmuszają do wstrzymania wypłaty o kilka dni. Jednak wypłaty nie było. Tak więc dniu 26 kwietnia 1920 roku, poznańscy kolejarze, nie mając żadnych agresywnych zamiarów, zwołali wiec, chcąc tylko swym tłumnym wystąpieniem poprzeć rokowania swych delegatów. Uczestnicy pochodu spokojnie oczekiwali na odpowiedź rządców regionu wielkopolskiego.

Policja polska otworzyła ogień do polskich kolejarzy… długi był ten pogrzebowo-sanitarny pochód, w którym niesiono siedmiu zabitych i 32 rannych. To była dopiero wymowna demonstracja, jak w wolnej ojczyźnie odnoszą się sfery posiadające do tych, do których półtora roku przedtem wołano wielkimi literami gazet i afiszy: "Rodacy, do walki o wolność!"; zaś w dwa miesiące później: "Rodacy, do broni, ojczyzna w niebezpieczeństwie!"

Dla uczczenia tej tragedii delegacja Poznańskiej Unii Pracy złożyła kwiaty pod tablicą upamiętniającą poległych robotników kolejowych 26 kwietnia 1920 roku, którzy chcieli być tak samo traktowani jak ich koledzy z pozostałych zaborów.